Hej Kochani ;*
Na początku chciałam przeprosić za tą przerwę w dodawaniu, ale nie było czasu i jeszcze te egzaminy.. Ale stwierdziłam, że dzień przed dużo się nie nauczę, więc oto i obiecany post :)
Mam nadzieję że nie macie mi za złe tej przerwy ;)
Chcę wam przedstawić moją skromną kolekcję eyeliner'ów :) postaram się opowiedzieć o wadach i zaletach każdego z nich ;)
Na początku, powiem Wam że na początku w ogóle nie chciałam nawet eyeliner'a, ale w wakacjach'14 pomyślałam ze spróbuję i polubiłam to, głównie efekt na oku :) chociaż czasami jest ciężko zrobić dwie takie same kreski, kiedy jedna powieka troszkę bardziej opada niż ta druga, to warto się pomęczyć :)
Mój pierwszy eyeliner, do którego mam sentyment jest z Lovely czarny, matowy.
Jest on w płynie, ma cienki, dobrze układający się pędzelek. Wręcz idealny do cienkich kresek, ale każdą da się zrobić jak ktoś chce :D Również dobrze się go trzyma w ręce podczas robienia kreski :) Jak dla mnie, jest na prawdę dobry.
Mój najświeższy zakup 'Glossy eye liner' również jest z firmy Lovely. Bardzo podobny, buteleczka taka sama, pędzelek też, jedyna różnica to to, że nie jest matowy, tylko o 'wysokim połysku'. Również jestem zadowolona bardzo, tylko po paru godzinach, no powiedzmy że pół dnia, zaczyna się kruszyć na powiece.
Kolejne eyeliner'y w płynie są z Eveline Cosmetic.
Pierwszy, który na początku nie robił na mnie jakiegoś wielkiego wrażania to 'Celebrite eyeliner'.
Tak jak mówiłam, na początku nie zrobiła na mnie wrażenia, ale po czasie się przekonałam do niego i go wręcz uwielbiam. Pędzelek tak świetnie się dostosowuje do lini rzęs, że do tej pory nie mam pod tym względem lepszego ;D Świetnie też wygląda jak robię kreskę na cieniach, np na smoky eyes ;)
'Liquid Precision eyeliner 2000 procent' też jest z Eveline. Konsystencja płynu i głębokość czerni jest taka dobra jak w poprzednim. Zamiast pędzelka jest twarda, ostro zakończona gąbeczka. Jak dla mnie, robi świetne wykończenia tzw. 'jaskółki', ale linia przy powiece nie robi się już tak dobrze, szczególnie dla mnie, gdy lubię bardzo cienką tą linię robić. Ale ogólnie oceniam pozytywnie :)
My Secret 'Glam Specialist Eyeliner' - świetny pędzelek, do oczekiwanego efektu wystarczy jedno pociągnięcie. Ale to by było zbyt idealne. Kiedy kreska wyschnie, można ją ściągać płatami. Niestety sie nie trzyma oka. A jak sie potrze delikatnie oko, to cały znika.
To by było na tyle eyeliner'ów w płynie.
Przejdę teraz do tych żelowych.
Pierwszy, godny polecenia to Rimmel London, 'Scandaleyes Waterproof Gel' czyli wodoodporny eyeliner w żelu. Głęboka czerń, długo się trzyma na oku, ku mojemu zdziwieniu, dość trwały na pocieranie, nie rozmazuje się tak bardzo jak te w płynie, wodoodporny. Jedynie pędzelek jak dla mnie nie jest dość precyzyjny, do takiego zakończenia 'ogonka' jakie lubię :) Polecam :)
Ostatnim w mojej kolekcji jest eyeliner 'Colorstay' z Revlon. Strasznie podoba mi się ogólnie pojemniczek i to że pędzelek jest już w rączce. Konsystencja okey, ładny efekt na oku, sam pędzelek dobry, jedyne co mi leży na sercu toto, że nie jest czarny tylko taki stalowy. Zamówiłam go na internecie, na stronie z której teraz tez zamówiłam coś razem z koleżankami niby zamawiałam czarny, a jest przyszedł stalowy, no mówi się trudno ;)
Teraz pokażę Wam kilka kresek w moim wydaniu :)
Na koniec coś za razem zabawnego i smutnego w robieniu kresek ;D
Mam Nadzieję, że pomogłam komuś, kto rozważał zakup pierwszego lub kolejnego eyeliner'a :)
Dziękujemy z tyle wejść <3
Rozgłaszajcie naszego bloga ;D przesyłajcie linki :)
Do następnego, Buziaki ;*
Wiki :)